PROFESIONALNY SERWIS NARCIARCIARSKO-SNOWBOARDOWY

Firma Herkules Ski świadczy usługi serwisowe od prawie 20 lat takich jak:
  • ostrzenie krawędzi nart i snowboardu
  • tuning krawędzi
  • regeneracja ślizgów
  • smarowanie na gorąco ręcznie i maszynowo
  • montaż i regulacja wiązań
Usługi te wykonujemy ręcznie i maszynowo z wykorzystaniem maszyn i materiałów renomowanych firm

Serwis narciarski- dlaczego taki ważny?


Niezależnie od klasy nart, które posiadamy, są one dokładnie tyle warte na ile są przygotowane do jazdy. Nawet najlepsze narty, które zaniedbaliśmy nie umożliwią nam komfortowej i bezpiecznej jazdy. Przez przygotowanie należy rozumieć
  • płaską powierzchnię ślizgów, ewentualnie z naniesioną strukturą
  • właściwe kąty krawędzi z boku i od spodu
  • prawidłowo dobrane smarowanie

(patrz na rysunerk numer 1)

Powyższy rysunek przedstawia przekrój narty.
Kąt A najczęściej zawiera się w przedziale 89-86 stopni.
Pierwsza wartość ma zastosowanie do nart przeznaczonych dla amatorów. Im kąt krawędzi mniejszy, tym narta ostrzejsza i tym samym bardziej dostosowana do sportu. Kąt B, zwany kątem podwieszenia zawiera się w granicach 0,5-1,5 stopnia.
Amatorom najczęściej aplikuje się 1 stopień w celu ułatwienia zapoczątkowania skrętu.

Pierwszy cel jest do osiągnięcia praktycznie tylko przy pomocy maszyny.
Niezależnie od modelu i stopnia zaawansowania technologicznego posiadanej maszyny jest to zawsze odmiana szlifierki na taśmę bezkońcową.
Narzędziem ściernym jest tu odmiana papieru ściernego przeznaczonego do obróbki na mokro. Stosuje się gradacje od 80-120 na podkładzie z poliestru.

(patrz na rysunerk numer 2)

Wirująca taśma jest natryskiwana specjalną odmianą emulsji w celu chłodzenia.
Ważne, aby ślizg po szlifowaniu był płaski.
Wypukły oznacza brak stabilności, wklęsły zaś utratę skrętności.
Następny etap to nadanie kąta bocznego krawędzi. Tutaj do wyboru mamy dwie technologie. Pierwsza wykorzystuje taśmę ścierną, podobnie jak w przypadku spodów.

(patrz na rysunerk numer 3)

Wadą tej metody jest zużywająca się taśma i co za tym idzie znaczny brak precyzji w realizacji założonego kąta, zaletą zaś fakt, że obróbka odbywa się wzdłuż krawędzi. Drugi, współcześnie modny sposób to wykorzystanie wirujących dysków ceramicznych.

(patrz na rysunerk numer 4)
Tutaj precyzja wykonania założonego kąta jest dużo wyższa, gdyż zużycie dysku praktycznie nie wpływa na dokładność szlifowania.
Niestety niepożądanym efektem są rysy biegnące w poprzek, pod pewnym kątem do krawędzi.
Teraz trzeba przystąpić do podniesienia krawędzi. Dopiero po wykonaniu tego zabiegu możemy zacząć nakładać strukturę.

Teraz można przystąpić do nakładania struktury, która w istocie jest zbiorem systematycznie rozmieszczonych rowków.
Jej celem jest odprowadzanie wody, która powstaje skutkiem rozgrzewania się ślizgu podczas tarcia o śnieg.
Im bardziej rowki są głębokie i gęste tym lepiej nadają się na ciepłe warunki. Z drugiej strony na zmrożonym śniegu mogą utrudniać skręcanie i prowadzić nartę na wprost.


Smarowanie nart

Smarowanie nart to nie tylko czynność mająca na celu poprawę szybkości zjazdu. W warunkach amatorskich ma zabezpieczyć ślizg przed utlenianiem oraz ułatwić skręt.
Zaburzenie płynności ruchu, a do tego prowadzi słaby poślizg narty będzie nam utrudniać prowadzenie i kontrolę nad nartami.
Mało kto wie, że nasmarowana narta jest w jakimś stopniu odporniejsza na zarysowanie przez drobne kamienie czy zmarznięte grudki ziemi.
Smary/ parafiny zjazdowe/ można z grubsza podzielić na następujące rodzaje:

Smary najczęściej występują w postaci kostek parafiny w kolorach oznaczających zakresy temperatur dla których są przeznaczone. Zwykle wygląda to następująco:
  • żółty 0- -3
  • czerwony -3—6
  • niebieski poniżej -10

Smarowanie rozpoczynamy od oczyszczenia ślizgu. Jeśli ślizg jest wyjątkowo brudny, to nie obejdzie się bez środków/ rozpuszczalników/ do czyszczenia ślizgu. Z taką sytuacją najczęściej mamy do czynienia w warunkach wiosennych.

Nakładanie smaru za pomocą żelazka

Zaczynamy nanosić smar topiąc go o żelazko. Następnie rozprowadzamy nakapany smar, bacząc aby nie przegrzać ślizgu.
Temp. żelazka ustawiamy zgodnie z instrukcją producenta smaru, generalnie stosując wyższe temperatury żelazka do smarów przeznaczonych na niższe temperatury i odwrotnie.


Cyklinowanie

Po wystudzeniu narty zaczynamy cyklinować ślizg od dziobów do piętek.
Po scyklinowaniu smaru do zera przystępujemy do szczotkowania. Etap następny to polerowanie miękkim nylonem. Na tym można zakończyć smarowanie.


W podsumowaniu pragnę podkreślić, że:

  • smary dobieramy do temperatury śniegu, nie powietrza.
  • szczególnie trzeba być ostrożnym w przypadku temperatur poniżej -10 stopni. Jeśli nie mamy odpowiedniego smaru to lepiej jedźmy na suchym ślizgu
  • w temp. -2 do -6 stopni jedzie prawie każdy smar.

Na zakończenie dodam, że smarowanie stosujemy jako formę zabezpieczenia nart przed utlenieniem ślizgu i krawędzi przed korozją na okres letni.
Do tego celu używamy obojętnego smaru, który nakładamy grubo, także na krawędzie i oczywiście nie cyklinujemy.

Tak zabezpieczone narty powinny przetrwać okres letni bez szwanku.